Oferty telefonów w plusie

Plus jest jedną z najstarszych sieci oferujących swe usługi na terenie naszego kraju. Od początku swego istnienia (a więc od 1 października 1996 roku) oferuje taryfy na abonament wraz z telefonem. Wówczas królowały takie marki, jak Motorola, Siemens, Ericsson i budująca swoją potęgę Nokia. Łączyło je jedno – wybór był całkiem spory, od tańszych modeli budżetowych skończywszy na telefonach z ówczesnej wyższej półki. Podobnie jest dzisiaj – tradycjonaliści znajdą dla siebie telefony z klapką i fizyczną klawiaturą, z kolei osoby ceniące sobie nowoczesność i możliwości multimedialne będą się bardziej skłaniać ku smartfonom.

Za 3 złote

W kwocie najniższej przez nas ustalonej stawki znajdziemy kilka ciekawych urządzeń. Zarówno dla zwolenników telefonów z klawiaturą fizyczną, jak i dla tych, co wolą dotykowe smartfony. Postanowiliśmy wybrać dwa telefony, które choć prezentują odmienne style, to z powodzeniem mogą Wam służyć aż do podpisania następnej umowy

Nokia 208  – Ta klasyczna i niepozorna propozycja z powodzeniem może zostać Waszym wiernym kompanem dnia codziennego. Bateria o pojemności 1020 mAh bezproblemowo pozwoli na 4-5 dni użytkowania. 2,4″ calowy ekran o rozdzielczości 240 x 320 pikseli sprawuje się bardzo dobrze w codziennym użytkowaniu, głównie za sprawą niezłej widoczności w słońcu oraz dość dobremu odwzorowaniu barw. Z pewnością jeśli mieliście do czynienia z 208, to zwróciliście uwagę na jej lekkość, a zarazem solidność wykonania telefonu oraz duże, wygodne przyciski klawiatury. Miłym zaskoczeniem jest również 256 MB wbudowanej pamięci z możliwością rozszerzenia do 32 GB poprzez karty microSD.  208-mka dobrze sprawdzi się również w roli odtwarzacza MP3, czy też do przenoszenia większych plików. Minusem 208 jest słaby, jedynie 1,3-megapikselowy aparat, który nie zadowoli żadnego amatora robienia zdjęć telefonem.

Plus Kazam 4 – Ten smartfon sygnowany przez firmę Plus został wyposażony w złącze DualSIM, które pozwala korzystać z dwóch kart SIM jednocześnie, 4″, dotykowy ekran o rozdzielczości 480 x 800 pikseli, dwurdzeniowy procesor o taktowaniu 1 GHz, oraz 512 MB pamięci RAM. Do tego warto wspomnieć o 1550 mAh baterii, 5 Mpix aparacie z lampą LED i slocie kart microSD do 32 GB. Trzeba przyznać, że specyfikacja na papierku zadowala, a jak jest w praktyce? Muszę przyznać, że na prawdę nieźle. Kazam 4 działa płynnie i przez parę dni testowania nie sprawiał mi żadnych większych problemów. Jakość materiałów z jakich został ten telefon wykonany była dla mnie miłym zaskoczeniem, bo spodziewałem się czegoś gorszego jedynie do czego mógłbym się doczepić to kwestia spasowania materiałów, bo jednak czasem przy mocniejszym ściśnięciu coś skrzypiało., Nie zaprzeczam również, że czasami zdarza mu się chwilę dłużej włączać aplikację, czy wykonywać jakieś inne funkcje, ale czas tych działań był akceptowalny i w granicach rozsądku, zwłaszcza zwracając uwagę na cenę w jakiej jest dostępny. Myślę, że jeśli szukacie dość dużego smartfona, opartego na platformie Android, a w tym wypadku wersji 4.2 to Kazam 4 będzie dobrym rozwiązaniem, zwłaszcza jeśli nie chcecie przeznaczać zbyt dużej kwoty na telefon.

Do 250 złotych

Sony Xperia E1 DualSIM (169 złotych) –  Za szybkie działanie w tym wypadku odpowiada dwurdzeniowy procesor MSM 8210 o taktowaniu 1,2 GHz oraz ponownie 512 MB RAM. Niby nie dużo, ale Sony się postarało i zarówno nakładka jak i cały system jest tak zoptymalizowany, że przez ponad 2 tygodnie użytkowania telefonu ani razu nie zawiesił mi się dłużej niż na 2-3 sekundy. E1 została wyposażona w 4 GB pamięci wewnętrznej oraz slot kart microSD do 32 GB.. Ekran Xperii to matryca TFT o przekątnej 4″ i rozdzielczości 480 x 800, z którego korzystanie to czysta przyjemność . Głównie do tego przyczynia się rewelacyjna reakcja na dotyk, a co do jakości wyświetlanego obrazu, to summa summarum jest dobrze, ale kolory powinny być bardziej żywe. Na pochwałę zasługuje również ponad 1700 mAh bateria, która tak jak w przypadku Kazam 4 sprawuje się na prawdę bardzo dobrze. Niestety, nie jest tak kolorowo w przypadku aparatu, który ma jedynie 3 Mpix  oraz obudowy i wykonania. Jakość materiałów użytych do produkcji E1 pozostawia wiele do życzenia, tylna klapka nie ma absolutnie nic wspólnego z estetyką i dbałością o szczegóły (zwłaszcza w wersji czarnej), a do tego przy mocniejszym ściśnięciu obudowa wydaje nie zbyt miłe dla uszu dźwięki. To są według mnie dwie największe wady E1 i jeśli jesteście je w stanie znieść to telefon jest jak najbardziej wart uwagi. Jeśli już się na niego zdecydujecie to warto wybrać kolor biały, lepiej maskuje kiepskie wykonanie.

Huawei Ascend Y530 (219 złotych) – Jest to dotychczas najmocniejszy i największy smartfon w naszym zestawieniu, a w dodatku za całkiem rozsądne pieniądze. Y530 został wyposażony w 2 rdzeniowy procesor Quallcom Snapdragon 200 o taktowaniu 1,2 GHz, 512 MB pamięci RAM i 4 GB ROM, którą możemy rozszerzyć za pomocą kart microSD aż do 32 GB. Do obsługi smartfona posłuży 4,5″ ekran o rozdzielczości 480 x 854 pikseli wykonany w technologii TFT. Pomimo tego, że zagęszczenie pikseli na cal jest względnie małe, gdyż wynosi tylko 218, to w praktyce z tego wyświetlacza korzysta się bardzo przyjemnie, a zbyt mała rozdzielczość doskwiera jedynie przy przeglądaniu dokumentów czy też dużych stron internetowych, jednakże wystarczy tylko powiększyć przeglądany element i problem znika.  Skoro wcześniej wspomniałem o specyfikacji, to teraz przyszła kolej na płynność działania, która za sprawą lekkiej i przejrzystej nakładki producenta Emotion UI jest zadowalająca i raczej nikt nie powinien na nią narzekać. Na koniec zostawiłem sobie baterię i jakość materiałów z jakich został wykonany Ascend. Otóż, jeśli chodzi o pierwszy aspekt, to 1750 mAh ogniwo pozwala wytrzymać telefonowi mniej więcej taką samą ilość czasu na jednym ładowaniu jak we wcześniej wspomnianej Xperii E1. Natomiast gdy przyjrzymy się kwestii wykonania i materiałów, to nie powinniśmy się rozczarować, bo jest na prawdę nieźle. Zresztą tak samo sprawa ma się jeśli chodzi o design, gdyż Y530 z pewnością nie wygląda jak telefon z niższej półki cenowej, a wręcz przeciwnie. Rozczarować może jednak jakość aparatu i nagrywanych filmów ponieważ jak na 5 Mpix mogłoby być lepiej, ale jeśli nie zamierzacie nim robić większości Waszych zdjęć do albumu, to tragedii z pewnością nie będzie.

Do 500 złotych

Lumia 630 (369 złotych) – 630tka to pierwszy telefon oparty na platformie Windows Phone w tym zestawieniu, zatem jeśli jesteście zwolennikami kafelkowego systemu od Microsoftu, to w takim razie ten smartfon będzie dla Was idealny. Lumia 630 została zaprojektowana tak, aby wyglądała stylowo i nieco inaczej od swoich poprzedniczek. W efekcie dostajemy elegancką, solidną bryłę urządzenia z mocno zaznaczonymi liniami i nieco kwadratowym kształtem (w przeciwieństwie do wcześniejszych, zaokrąglanych Lumii). Z przodu urządzenia znajduje się 4,5″ ekran pokryty szkłem ochronnym Gorilla Glass 3 i został on wykonany w technologii ClearBlack znanej z droższych modeli Nokii, który cechuje się świetną reakcją na dotyk oraz dobrymi kątami widzenia. Z rozdzielczością jest niemalże identycznie jak w wyżej wymienionym Ascendzie Y530, jednak tutaj z racji zastosowania innego systemu jest to jeszcze mniej widoczne. Na uwagę zasługuje również to, że 630 działa pod świetnie zoptymalizowanym Windows Phone w wersji 8, dlatego oprócz paru ciekawych funkcji względem poprzednich systemów, jego stabilność na czterordzeniowym procesorze o taktowaniu 1,2 GHz i 512 MB RAM jest znakomita. Lumia 630 posiada 8 GB pamięci wbudowanej, ale na szczęście można ją rozszerzyć za pomocą kart microSD. Bateria o pojemności 1830 mAh pozwala na 2 dni dość intensywnej pracy. Telefon ten w mojej ocenie nie posiada zbyt wielu mankamentów, aczkolwiek uważam, że klawisze funkcyjne powinny zostać umieszczone pod ekranem, aby zwiększyć powierzchnię użytkową ekranu, a jednocześnie optycznie zmniejszyć i tak już dość grube ramki w okół ekranu. Drugim nieciekawym faktem jest to, że niezłej jakości 5 Mpix aparat (niestety bez diody LED), nagrywający filmy o rozdzielczości 720p został uwypuklony (a właściwie jego szkiełko) względem tylnej klapki, przez co każde odkładanie go bardziej energicznie na twarde podłoże powoduje powstanie mikrorysek, które za kilka miesięcy spowodują pogorszenie jakości zdjęć.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *